Z Pamiętnika wiejskiego proboszcza: Drób Pana Jana

Grzegorzowi Kramerowi, jezuicie – dedykuję

Co miesiąc przychodzę z Panem Jezusem do Pana Jana.

Pan Jan hoduje drób. Ma go sporo: kury, kaczki, gąski.

Kiedy gaszę silnik auta, i zamykam drzwi by udać się do domu Pana Jana, cała hodowla praktycznie, zbiega się do bramki, do płotu. Lecą zewsząd, w oczekiwaniu na …? W sumie nie mam pewności… Lecą się przywitać z Panem Jezusem!?

Trwamy w radości paschalnej. Czytamy dzieje Kościoła apostolskiego, a w  nich to, że Kościół ów ZAWSZE przebywał razem. Wspólnota z Wieczernika i kolejni ochrzczeni trzymali się razem. Zbierali się jak drób Pana Jana, jako wspólnota dawać świadectwo o Tym, Który ich zawołał. Razem ponosili radości i troski bycia Kościołem. Wspólnie się radowali, ale wspólnie tez cierpieli, płakali, kiedy był tego czas.

Słuchałem sobie troszkę ks. Dominika Chmielewskiego. Wspomniał o kerygmacie Pawła. Wpierw jest to kerygmat „herosa”, „przecinaka”, ale po pewnym czasie jest to kerygmat „tańczącego z troskami”, który chlubi się Chrystusowym Krzyżem. I jako taki właśnie, spełnia całą wagę posłannictwa, jakie zlecił mu Chrystus.

Jeśli ktoś, w obliczu krzyża, doświadczeń, cierpienia, kryzysów mówi mi: chodźmy wspomóc tych, na których wychodzą z kijami jak na zbójców,  bądźmy z nimi w godzinie próby, módlmy się z nimi i za nich – to ja to przyjmuję jak ziarno Zbawcy, który przychodzi do mojej zagrody, bramki, czy płotu. I jak ta kurka, czy kaczuszka (sic!) Pana Jana, lecę, by zakosztować obecności, by się karmić, by oddać hołd.

Informacje o Ks. Marek

Jestem w drodze do wolności. Zapraszam chętnych do towarzyszenie w tej podróży,a przy okazji także do dzielenia się doświadczeniami trudu dążenia do wolności.
Ten wpis został opublikowany w kategorii behawioryzm, Dzieje, Puncta, Słowo, Życie Duchowe i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Z Pamiętnika wiejskiego proboszcza: Drób Pana Jana

  1. poldek pisze:

    Dobry, ciepły, prosty wpis. Tak właśnie jest: „jedni drugich brzemiona noście..”.
    Pozdrawiam.

    Polubienie

Proszę, wypowiedz się

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.