Czym się zachwycasz taka twa modlitwa

W kapłańskim gronie padło dziś pytanie: z czego rodzi się modlitwa?Nikt jednak nie przywołał tych słów Świętej. Ale padła za to inna, ciekawa odpowiedź, rzucająca mocne światło na wartość i potrzebę modlitwy.  Otóż, pytający o „łono” modlitwy, udzielił też odpowiedzi: zachwyt. Trzeba się zachwycić Kimś/czymś, by uzewnętrzniając swój zachwyt, „zrodzić” modlitwę.

Oczywiście – to, co powyżej to nie dogmat, można polemizować.  Ja tylko się dzielę z Wami, Szanowni Czytelnicy tym, czym sam żyję (choć nie zawsze)

Dziś jako obrazek to wyrażonej myśli niech posłuży poemat mistrza Adama Asnyka

Reklamy

Informacje o Ks. Marek

Jestem w drodze do wolności. Zapraszam chętnych do towarzyszenie w tej podróży,a przy okazji także do dzielenia się doświadczeniami trudu dążenia do wolności.
Ten wpis został opublikowany w kategorii behawioryzm, Dzieje, Variae i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Czym się zachwycasz taka twa modlitwa

  1. Ewa P. pisze:

    Rozmyślanie nad pojęciem modlitwy i do tego ten wiersz Asnyka poruszyło mnie wewnętrznie.Odebrałam jakbym znalazła się gdzieś na przystanku.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Ewa P. pisze:

    Żyję coraz szybciej,wciąż stają przede mną nowe wymagania, chcę dorownać standardom, które zauważam z zewnątrz. Budzi się we mnie niepokój. Jednocześnie dociera do mnie ,że w tym przebudowującym się świecie coraz bardziej następuje kryzys pojmowania Boga.
    Jak w tym chaosie (pędzącym, nowoczesnym ,bardzo wygodnym autokarze)znaleźć się?
    Którędy jechać, a może zwolnić i iść pieszo w ciszy, zadziwić się,zachwycic tą właściwą drogą, zastanowić się dokąd zmierzam? Wspomóc się właśnie modlitwą, która pozwoli skierować myśli do Kogoś, kto wysłucha,uspokoi, a tym samym wzmocnię moją wiarę.

    Polubienie

    • Ks. Marek pisze:

      Mnie się przypomina opowieść chasydzka Brandstaettera. Opowiada on takie zdarzenie: dziecko przychodzi spłakane do ojca. Ten bierze je w ramiona, tuli je do siebie, by uspokoić łkania. Pyta, co sie stało, a synek mu opowiada, że bawili się w chowanego z rówieśnikami i ze w pewnym momencie jego koledzy zakończyli zabawę, nie szukając jego, który dobrze się schował. Wtedy ojciec rzekł do dziecka: to dokładnie tak samo jest u Pana Boga – smuci się, płacze i cierpi, kiedy nie jest szukany, odkrywany.
      Odnosząc opowieść do mego wpisu: jeśli nie ma zachwytu Bogiem, Jego dziełami, wszechmocą, tajemniczością, to trudno mówić o modlitwie jako faktycznym akcie.

      Polubienie

  3. Ula pisze:

    A mi się zwyczajnie wydaje, że modlitwa rodzi się z łaski. Czasem płynie, a czasem jest cisza. I wtedy ważna jest stałość.

    Polubienie

    • Ks. Marek pisze:

      Tak, ma Pani całkowitą rację. Ale chodzi o to, że łaska jest cały czas – bo Chrystus nas zbawia non-stop, ale nie zawsze na łaskę odpowiadamy. Nie zawsze jesteśmy w stanie zachwytu nią, by odpowiedzieć prawdziwie modlitwą.

      Polubienie

Proszę, wypowiedz się

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.