Gdy myślę o Jairze

W ubiegłym roku, w listopadzie, zmarła mama Pana Piotra Fronczewskiego – Bogna Duszyńska. Przeżyła 104 lata! Znakomity polski aktor nie zdecydował się powierzyć rodzicielki żadnym zakładom opiekuńczym, hospicjom. Sam podjął posługę opieki na staruszką mamą. Mówił o tej rzeczywistości w takich słowach: To są rekolekcje, jakich nie doświadczymy w żadnym kościele.

Pan Fronczewski przeżywa żałobę, serwisy „celebryckie” o tym informują, śpiesząc z powiadomieniem, że bliscy Pana Piotra się niepokoją o jego stan, sugerują, by zajął się pracą sceniczną. Cóż – jeśli tak jest w istocie, to niech przez moment pomyślą, czego oczekują naw związku ze swoją starością, czasem doświadczania przemijania, które odsączone od miłosierdzia, może okazać się dla nich niemiłosierne. To raz.

Jednak ważniejsze jest dla mnie zestawienie tej sprawy z życia Pana Fronczewskiego, z Ewangelią z dzisiaj:

Gdy Jezus mówił, pewien zwierzchnik /synagogi/ przyszedł do Niego i, oddając pokłon, prosił: Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i włóż na nią rękę, a żyć będzie. Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim. Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Bo sobie mówiła: żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa. Jezus obrócił się, i widząc ją, rzekł: Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła. I od tej chwili kobieta była zdrowa. Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, rzekł: Usuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi. A oni wyśmiewali Go. Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała. Wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej okolicy. (Mt 9,18-26)

Jair wiedział, czego potrzebował, udał się do Kogo trzeba i stało się to, co stać się miało.

Dziś, kiedy słucham Credo jakie odczytał na pogrzebie Gustawa Holoubka, nie mam wątpliwości, że Pan Fronczewski tak samo jak Jair wie, czego potrzebuje i Kto mu to będzie w stanie zapewnić. A i też pewnie będą i tacy, których podśmiewywanie się potrzebować będzie transformacji w „strzelenie karpia”

Panie Piotrze, modlimy się za Pana!

 

Informacje o Ks. Marek

Jestem w drodze do wolności. Zapraszam chętnych do towarzyszenie w tej podróży,a przy okazji także do dzielenia się doświadczeniami trudu dążenia do wolności.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dzieje, Mini-rekolecje, Puncta, Słowa o Słowie, Słowo, Życie Duchowe i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Proszę, wypowiedz się

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.