Z pamiętnika wiejskiego proboszcza: O owocu modlitwy słów kilka

Jak na – nie tylko księdza, ale nade wszystko chrześcijanina przystało – rano, w pierwszym odruchu, jak tylko stopy dotkną podłogi, modlę się. Do Ducha Świętego, by mą wolę, myśli, poruszenia i wszystko co mnie spotka ukierunkował na chwałę, służbę i cześć Bogu Ojcu. Proszę też, by mnie Duch Święty otworzył na Słowo Boże – tak na to czytane, codziennie, w liturgii brewiarzowej, we Mszy świętej, czy w ogóle, ale też i na to obecne w znakach czasu, w zdarzeniach życiowych dnia codziennego.

Od jakiegoś czasu byłem głuchy, ślepy, zaaferowany nie wiadomo czym. Do wczoraj.

Wczoraj bowiem zmysły wróciły do normy.

Pan Jezus wczoraj przemówił do mnie tymi słowami: „Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli.”

Trwanie w nauce Jezusa, to przede wszystkim trwanie w relacji miłości. To bycie błogosławieństwem dla drugiego, to niesienie brzemion wspólnie z bliźnimi. Bóg dał, że tak minął mi wczorajszy dzień – zwłaszcza jego początek, a potem niemalże koniec. W obu tych porach Bóg przyszedł mi na spotkanie w drugim człowieku – choć w obu wypadkach zupełnie inaczej. Oba spotkania napełniły mnie pokojem, zmotywowały do działania. Modlitwa wydała owoc. Prawda przyszła z darem wyzwolenia!

 

Informacje o Ks. Marek

Jestem w drodze do wolności. Zapraszam chętnych do towarzyszenie w tej podróży,a przy okazji także do dzielenia się doświadczeniami trudu dążenia do wolności.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dzieje i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Z pamiętnika wiejskiego proboszcza: O owocu modlitwy słów kilka

  1. Ania pisze:

    A ja wczoraj w nocy po raz kolejny wspominałam zdarzenie, które odbieram jako owoc modlitwy: modliłam się w kościele, by dał mi Pan Jezus odczuć Jego Miłość, tak namacalnie. Wracam do domu, otwieram drzwi, córeczka podbiega, spontanicznie w pierwszych słowach wykrzykuje „Kocham cię” i przytula 🙂 Ze wzruszeniem wracam do tego, bo myślę, że Bóg chciał pokazać, że On ma udział w relacji miłości z tymi najbliższymi przede wszystkim, ale i innymi ludźmi, których stawia na naszej drodze w życiu. Bo przecież wszelkie dobro od Boga pochodzi ❤

    Polubienie

  2. Monika pisze:

    Bardzo prosze Ksiedza o odezwanie sie do mnie na maila.. mam ogromny problem.. nie wiem co moge robic, jak sie poprawic.. jak sobie poradzic z tym co mnie opetalo.. dziekuje

    Polubienie

Proszę, wypowiedz się

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.