Zanim po pysku wystrzelasz swego Anioła Stróża

Jakiś czas temu słyszałem u księdza Piotra Pawlukiewicza historie, jak to pewien człowiek spotkał swego anioła stróża. Po dwakroć mu życie uratował, a potem zaraz na życzenie uratowanego zrobił się taki malutki, że zmieścił się na jego dłoni. Dzięki temu mógł uratowany anioła stróża po gębie wysmagać z liścia, z wyrzutem – „a gdzieś ty był, jak się żeniłem!??”

Chodzę od 14 lat po kolędzie. Przy tej okazji, ale nie tylko, usłyszałem setki, jeśli nie tysiące, bardziej lub mniej mrożących krew w żyłach opowieści ludzkich żywotów, perypetii  rodzinnych, małżeńskich, partnerskich. W każdej, dosłownie w każdej, jak się uważnie im przyjrzeć, widać, słychać i czuć obecność Boga, jego aniołów, które śle, by człowieka ustrzec przed tragedią, niepowodzeniem, rozczarowaniem. Cały problem polega na tym, że chcemy widzieć rzeczywistość nie taką, jak ona jest, w tysiącu odcieni szarości zazwyczaj, lecz wybielamy ją lub maksymalnie poczerniamy, by była dostosowana do naszych potrzeb subiektywnych. Wszystko po to, by przy końcu tego etapu wystrzelać po pysku anioła, by potem nie mieć się już do kogo zwrócić…  Nie mam ochoty pisać konkretnych przykładów. Każdy z nas zapewne zna ich masę. Tu jest miejsce, by pospacerować po pamięci, po wspomnieniach, lub po prostu zajrzeć do pokoju obok, albo tylko głowę lekko obrócić…

Dodatkowo jeszcze jest jedna trudność, będąca swoistym znakiem czasu teraźniejszego. „Redefinicja” praktycznie wszystkiego: rodziny, kultury, płci, polityki, wartości, etc. Subiektywizm zakorzeniony w człowieku doby współczesnej generuje nieprzenikniony gąszcz redefiniowanych spraw. Totalna dżungla, którą przemierza zwyczajowy Kowalski, pozbawiony maczety wiary, bez której nie sposób wyzwolić się z lian uwikłań, chaszczy arogancji i trujących bluszczów kłamstwa i manipulacji.

Smutno piszę, prawda? No cóż, czasem trzeba się posmucić, bowiem Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni!

Reklamy

Informacje o Ks. Marek

Jestem w drodze do wolności. Zapraszam chętnych do towarzyszenie w tej podróży,a przy okazji także do dzielenia się doświadczeniami trudu dążenia do wolności.
Ten wpis został opublikowany w kategorii behawioryzm, Dzieje, Słowa o Słowie, Słowo, Życie Duchowe i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Proszę, wypowiedz się

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.