O pierwszym wykładzie

Jeden z profesorów udostępnił nam w wersji wydrukowanej treść wykładów. Myślę, dobra, pierwszego wykładu na razie nie czytam, bo to już wiem, zostawię sobie na koniec. Analizuję więc pozostałe wykłady, jest jakieś zadanie, wszystko fajnie – tylko skąd ten wzór się wziął? Wiecie, skąd? Był na pierwszym wykładzie.😉

Czasem, także w sprawach wiary, niektóre rzeczy wydają mi się zbyt oczywiste, by o nich mówić i je analizować. Kiedy jeszcze miałam katechezę, wiele tematów wydawało mi się banalnych. Po co ksiądz znowu o tym samym, to już nudne… Skończyłam jednak liceum, poszłam na studia, spotkałam życie i z pewnym przerażeniem doszłam do wniosku, że ten katechizm na poziomie szkoły podstawowej jest dla mnie tak bardzo obcy. Nie rozumiem połowy stwierdzeń z Mszalnego Wyznania wiary, coraz bardziej mam wrażenie, że nie wiem, o co chodzi. Bo przeszłam obojętnie nad ,,pierwszym wykładem”.

Jezu, odnów moją wiarę!

Ten wpis został opublikowany w kategorii behawioryzm, Szkoła, Życie Duchowe i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Proszę, wypowiedz się

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s