Grzechy pokoleniowe – chora moda z cieniem szansy

Ostatnimi czasy dość często pojawia się w przestrzeni wirtualnej, choć nie tylko w niej, temat „grzechów międzypokoleniowych”. Temat jest bardzo chwytliwy, co z jednej strony może mieć pozytywny wydźwięk: może zainteresować problematyką grzechu, w konsekwencji doprowadzić so rachunku sumienia oraz samego ich wyznania w sakramencie pokuty. Jednak jest też zagrożenie stworzenia pewnego mitu, który zacznie żyć swoim życiem i o ile będzie miał na celu wyrwanie z treści, których dotyczy, może poprowadzić do mitycznych rozwiązań, na które z oczywistych względów wskazywać nie będę i pominę je milczeniem.

Na początek spójrzmy na tekst z Jr 31, 27- 30

27 «Oto nadchodzą dni – wyrocznia Pana –
kiedy zasieję dom Izraela i dom Judy
nasieniem ludzi, nasieniem zwierząt.
28 Tak samo jak czuwałem nad nimi,
by wyrywać i obalać,
burzyć, niszczyć i sprowadzać nieszczęście,
tak samo będę nad nimi czuwał,
by budować i sadzić – wyrocznia Pana.
29 W tych dniach nie będą już więcej mówić:
„Ojcowie jedli cierpkie jagody,
a synom zdrętwiały zęby”,
30 lecz: „Każdy umrze za swoje własne grzechy;
każdemu, kto będzie spożywał cierpkie jagody,
zdrętwieją zęby”.

Czas przyjścia Chrystusa, będący jednocześnie czasem Kościoła to początek odpowiedzialności osobistej. To, że rodzice, czy ogólnie, przodkowie, grzeszyli i tym samym potomnych wprowadzili w przestrzeń grzechu, to tylko pogarsza sytuacje przodków. Jeśli zaś potomkowie rozpoznali, że siedzą w strukturze grzechu i decydują się na wyjście z niej, to nie ma szans na to, by mieli cierpieć za nie swoje przewinienia.
W dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus też w tej kwestii złudzeń nie pozostawia: ci, którzy Jemu usłużyli w bliźnich ze względu na Niego samego zostaną policzeni w poczet Jego owczarni i usłyszą zaproszenie: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Konsekwentnie, ci, którzy Jemu nie usłużyli w bliźnich, usłyszą słowa gorzkie i bezwzględne: Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! Jako konkretna społeczność Ludu Bożego, Kościoła, wiemy, że pełnienie czynów miłosierdzia to jednocześnie świadczenie o Chrystusie, to programowa misja Kościoła, najważniejsza i jedyna. Tak zatem w dobie XXI wieku jest dużo łatwiej dotrzeć z orędziem Dobrej Nowiny, by wyrywać z ciemności grzechu i beznadziei tych, którzy się w niej znaleźli – ale z drugiej strony – posiadamy w ogóle świadomość, że mogą tacy uczestnicy grzechu i ciemności beznadziei w ogóle być. Tutaj warto też zauważyć i powiedzieć głośno, że można i trzeba mówić o grzechu strukturalnym. To pewne. Grzeszna struktura jak sama nazwa wskazuje, to coś, co powstawało przez długi czas, przez co utrwaliło się wręcz jako publiczne przyzwolenie na jakieś zło. Takim klasycznym przykładem zła, grzechu strukturalnego jest omerta – czyli zmowa milczenia; zaś na naszym ojczystym podwórku – alkoholizm. Tak omerta jak i alkoholizm generują mnóstwo złych emocji, gniewu, chorych relacji – a w konsekwencji prowadzą do transmisji tych samych złych rzeczy dalej, w życie kolejnych pokoleń.
Podsumowując: grzech strukturalny, zwany też społecznym – oto zagadnienie, któremu warto poświecić więcej uwagi, zwłaszcza w kontekście rachunku sumienia. Natomiast grzechy „międzypokoleniowe” to jakaś niezdrowa moda, wg mnie.

Informacje o Ks. Marek

Jestem w drodze do wolności. Zapraszam chętnych do towarzyszenie w tej podróży,a przy okazji także do dzielenia się doświadczeniami trudu dążenia do wolności.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Formacja Sumienia, Fronda, Rebelya, Słowa o Słowie, Variae, Życie Duchowe i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Grzechy pokoleniowe – chora moda z cieniem szansy

  1. Jerzy Jalowiczor pisze:

    100% x.Marku. Jak bardzo sie ciesze, ze jest taki glos w Kosciele – obawiam sie jednak, ze jest to pod wlos wielu poboznym, Kosciol potrzebuje dzis moim zdaniem ciaglego wolania o nawrocenie z grzechow, ktore wrosly niezwykle mocno w nasza mentalnosc, rozwody, aborcja… To grzechy „zaklepane” przez zmowe milczenia (przeciez nie jedyne).

    Polubienie

    • Ks. Marek pisze:

      Proszę Pana
      Kościół to wszyscy ochrzczeni. Przypuszczam, że i Pan pośód nich. Cóż więc stoi na przeszkodzie, by każdy z nas wołał o nawrócenie z tych i innych grzechów, w najprostszy ze sposobów: świadectwem swego życia.?

      Polubienie

Proszę, wypowiedz się

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.