Słońce nad Polakiem wstawa ale zasłania swe oczy nad człowiekiem

Gdyby Ojczyzna nasza była tak dzielnym społeczeństwem we wszystkich człowieka obowiązkach, jak znakomitym jest narodem we wszystkich Polaka poczuciach, tedy bylibyśmy na nogach dwóch, osoby całe i poważne – monumentalnie znakomite. Ale tak, jak dziś jest, to Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł* – i jesteśmy karykatury, i jesteśmy tragiczna nicość i śmiech olbrzymi … Słońce nad Polakiem wstawa, ale zasłania swe oczy nad człowiekiem…”
C. K. Norwid, List do Michaliny Dziekońskiej z 14 listopada 1862 roku

Metro*. Ludzie zdążają nim do swoich spraw. Taka oto sytuacja: starszy człowiek, naprzeciw niego młody ojciec, po jego bokach kilkuletnie dzieci. Ojciec – zatopiony w myślach, jakby nieobecny w wagonie. Dzieci krzyczą, biegają, rozpychają się między ludźmi.
Starszy Pan nie wytrzymał: Szanowny Panie! Weźmie Pan te dzieci uspokoi! Nie można już chwili dłużej znieść ich niegrzecznego zachowania!
Ojciec na te słowa, jakby zaczął wracać do rzeczywistości. Mówi; tak, tak, to prawda, co pan mówi. Ale wie pan, my właśnie wracamy ze szpitala. Zmarła w nim moja żona i matka naszych dzieci. Byłem myślami przy niej, tak trudno mi się pogodzić z tym, że jej już nie ma pośród nas…
Ów starszy Pan w jednym momencie spokorniał. Jak sam później mówił, spróbował na całą tą sytuację spojrzeć inaczej. Spojrzeć z perspektywy tego ojca i jego dzieci. By tak móc uczynić, by spojrzeć inaczej, z innej perspektywy, aby wyjść poza ciasnotę swych: serca, duszy i umysłu, potrzeba łaski Bożej. Potrzeba Bożego światła.
Dziś Chrystus Pan, Bóg i Człowiek, oznajmia nam wszystkim, pewnie już po raz n-ty raz:
„Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, aby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi”.

Módl się: + Jezu, Światłości najwyższa, daj mi poznać siebie i przeniknij swym światłem moją ciemną duszę, i wypełnij sobą otchłań mej duszy, bo tylko Ty sam […]. Dz. 297

* Zasłyszane na nauce rekolekcyjnej o. Krzysztofa Seweryna

Informacje o Ks. Marek

Jestem w drodze do wolności. Zapraszam chętnych do towarzyszenie w tej podróży,a przy okazji także do dzielenia się doświadczeniami trudu dążenia do wolności.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Biblia, Puncta, Słowa o Słowie, Słowo i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Proszę, wypowiedz się

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.