Ludzie listy piszą. Jak dziecku mówić o Trójcy Świętej

Jakiś czas temu pewna mama zwróciła się do mnie z takim oto listem, który poniżej cytuję, wraz z odpowiedzią:

Szczęść Boże. Moja 15- letnia córka zadaje mi pytania, np. na temat Trójcy Św.- nie może zrozumieć, jak jeden Bóg może być w trzech osobach (próbowałam jej to wytłumaczyć na przykładzie ,,szampon i odżywka w jednym” ale nie wiem, czy to dobry przykład). Inne pytanie- przed narodzinami Jezusa jak wyglądał Bóg i czy to też był Jezus? Twierdzi też, że dla niej modlitwy to ,,klepanie bez sensu” i że nie rozumie, że Jezus jest naprawdę obecny w Najświętszym Sakramencie, bo ,,dla niej to jest puste”. Nie wiem, jak mam to jej tłumaczyć.

Szanowna Pani

Tak pokrótce: gdyby chcieć Boga wytłumaczyć tak od A do Z do przestałby być Bogiem. Bodajże Roman Brandstaetter opisuje taką historię chasydzką, że dziecko wieczorem z płaczem do domu wróciło i przypadło do swego ojca. Rodzic zmartwiony pyta – co się stało? Tato! Bawiliśmy się w chowanego. Ten co szukał znalazł wszystkich oprócz mnie, bo nie mógł mnie znaleźć. Po jakimś czasie wszyscy poszli do domu, nie szukając mnie dalej – wytłumaczył mały chłopiec. Widzisz synku – rzekł rodzic: tak samo czuje się Bóg, kiedy ludzie Go nie szukają. Z tym, że on się nie złości, nie płacze: tylko cały czas daje Się poznawać ludziom, by mogli Go wreszcie odnaleźć i nim się cieszyć.

Katecheza w szkole ponad gimnazjalnej podejmuje tematy z zakresu filozofii, tłumaczące nieco kwestię Trójcy Świętej. To są trudne kwestie, nie dające się zamknąć w jasne zdania, bo na tym polega tajemnica – jest niedefiniowalna. Można znaleźć jakieś porównania, analogie ale i tak one nie będą 100 procentowym wyjaśnieniem. Może jeszcze taki przykład:

Ojciec i Matka w rodzinie – obraz Boga Ojca
Ich Miłość, która owocuje rodzicielstwem – Duch Święty
Dziecko w rodzinie – jest niejako obrazem Syna Bożego: jest bowiem zbawienne dla związku małżeńskiego, jest jego niejako spełnieniem, jest wypełnieniem zapowiedzi Boga.

Każde z Was w rodzinie do jakichś tam miar może żyć odrębnie, ale jakiekolwiek trwałe rozłączenie was będzie rozbiciem rodziny – Trójcy Świętej. Tak więc tak by to można było próbować tłumaczyć córce.

Co do istnienia Jezusa przed Jego Narodzinami: Pani Aniu, Bóg jest odwieczny, całą Trójca jest odwieczna, czyli nie ma początku ani końca. Tak więc – od zawsze jest Jezus i Duch Święty i Ojciec: tyle tylko, że nadszedł odpowiedni moment, Bóg ujawnił się człowiekowi jako Człowiek właśnie w Chrystusie. Pytanie o Boga to zawsze też pytanie o człowieka. Dalej: jaką wartość ma dla mnie człowiek, taką samą ma dla mnie człowiek.

Modlitwy bez sensu? To niech Pani córkę zapyta, czy wystarczy jej, że Pani raz w życiu jej tylko powie: córuś! Kocham Cię!,; albo jej chłopak, czy tez później przyszły mąż – raz tylko jej okaże to, że faktycznie ją kocha, a potem już nic, tylko pogwizduje sobie, wymagania stawia, etc? Czy córka chce takie życie mieć? Z takimi dowodami miłości jednorazowymi?
Modlitwa jest powiedzeniem Panu Bogu: kocham Cię! Im bardziej z głębi serca i duszy ta deklaracja wypływa, tym bardziej daje poznanie Boga w życiu człowieka.

W kwestii Najświętszego Sakramentu i obecności w Nim Chrystusa Jezusa:

Podstawowym dowodem na obecność Ciała Chrystusa w chlebie są Cuda Eucharystyczne. Można je sobie wyguglać z sieci.

Dalej: dlaczego Bóg wybrał chleb? Ponieważ on nigdy człowiekowi nie zbrzydnie. Wszystko inne może nam się znudzić, kiedy idzie o jedzenie, ale nie pieczywo, nie chleb powszedni.

Poza tym, ów powszedni chleb to nie tylko jedzenie. To także rodzina, nauka, praca, zabawa, codzienna toaleta, sen, relacje z ludźmi, zawody miłosne, przyjacielskie, choroba, braki i niedostatki różnego kalibru: w tym wszystkim można Boga szukać i znajdować; uwielbiać Go i tym uwielbieniem karmić siebie i bliźnich. Chleb jemy codziennie – rodziców, przyjaciół, radości i kłopoty i wszystko inne pojawiają się w określonych kontekstach i czasie. Powszedniość jest z nami każdego dnia. I w tej powszedniości Bóg zechciał nam Siebie dać, byśmy nie zdziczeli w świecie, który tak dużo zła generuje.

A Słowo Ciałem się stało! modlimy się modlitwą „Anioł Pański„, wyznając tym samym wiarę we Wcielenie Syna Bożego. Trzeba nam wiedzieć, pamiętać o tym, że Wcielenie dzieje się cały czas, tak samo jak Narodzenie, chrzest, głoszenie, przemienienie – wszystko, co jest dziełem Zbawiciela. Dokonuje się to w życiu Kościoła a tym samym, też w naszym jednostkowym. Rozważanie tych tajemnic w okolicznościach naszego tu i teraz jest wyrazem naszej dojrzałości w wierze, jest znakiem naszego pokładania nadziei w Boskiej Opatrzności.

Reklamy

Informacje o Ks. Marek

Jestem w drodze do wolności. Zapraszam chętnych do towarzyszenie w tej podróży,a przy okazji także do dzielenia się doświadczeniami trudu dążenia do wolności.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Formacja Sumienia, Szkoła duchowych twardzieli i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Ludzie listy piszą. Jak dziecku mówić o Trójcy Świętej

  1. Pingback: Raz, dwa trzy, Trójca Święta patrzy! | Verum elevans hominem

Proszę, wypowiedz się

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.