Wejrzyj z nieba, zobacz i nawiedź tę winorośl (Ps 80:15)

Od jakiegoś czasu, kiedy kupię gazetę, to jej nie czytam. Niby trzeba się orientować w świecie, wiedzieć co w lokalnej trawie piszczy.  Męczą mnie jednak uporczywe teksty, pełne zjadliwości oraz treści utrzymujących w przeświadczeniu, że ja i miliony Polaków to idioci, niezdolni do wyciągania własnych wniosków. Żadna gazeta codzienna nie jest wolna od tej cechy. Począwszy od „Aborczej” poprzez „Rzepę” i „Der Dziennik” na „Moher Zeitung” skończywszy. Ten ostatni, wiadomy dziennik z Torunia chce pretendować do zaszczytnej grupy mediów katolickich. No właśnie, chce! Ale niestety, nie potrafi! Też ma Polaków za idiotów!?  Wiem, że i mnie się zdarzy czasem coś idiotycznego strzelić – ale ja jestem pionek w tym Bożym młynie, którego żarna mielą zboże. Za pomocą idiotyzmów, niefrasobliwości i subiektywizmu nie da się budować niczego trwałego. Nie przez przypadek Chrystus dziś wspomina o budowaniu domu na skale, nie zaś na piasku, byle gdzie i z byle czego!.

Dziwi mnie też, że Polski Episkopat potrafi póki co, tylko kibicować lokalnym mediom, typu „Radio Józef”, czy „Katolickie Radio Podlasie”. Nie robi się jednak nic, by obudzić w statystycznych katolikach polskich ducha żywej wiary, nie bojącej się świata współczesnego.  Świata odduchowionego, pełnego pragmatyzmu i etyki sytuacyjnej. Jest niby „KAI”, ale o jego istnieniu wiedzą tylko ci nieliczni, którzy niejako muszą doń sięgać.

Często spotykam się z takimi obrazkami:

Mężczyzna, mąż, ojciec. Wydaje się być człowiekiem prawym, pobożnym, światłym. Jednak z protestem wobec pragmatyzmu i etyki sytuacyjnej nie potrafi się zamanifestować w pracy, sąsiedztwie, etc.”Walkę” podejmuje tylko wtedy, kiedy spotyka się z poglądami podobnymi do jego – czyli po próżnicy język strzępi i traci siły…

Niewiasta, żona i matka. Rocznik ~60. Wierząca i praktykująca katoliczka. Doskonale orientująca się w problemach świata dzisiejszego. Potrafiąca podjąć publicznie samokrytykę, wskazać na rzeczowe argumenty krytykę ową uzasadniające. I nic więcej, tylko tyle… Po raz drugi para w gwizdek…

Małżeństwo, rodzice swych dzieci. Ona pani magister, serdeczna i ciepła ale też i zdecydowana aktywistka w swoim fachu. On poczciwy, pełen życzliwości i oddania człowiek, na którego może zawsze liczyć rodzina oraz przyjaciele. Oboje katolicy, praktykujący, może czasem „zapominalscy”. Obojgu jednak nie do końca się uśmiecha, by zdecydowanie i po imieniu nazwać to, co złe a na co wpływ jakiś tam mają.

Panienka, lat naście. Nie taka „słodka idiotka” jakich dziś często na pęczki. Żadna z niej modystka, fiu bzdziu też jej nie w głowie. Jest po „przejściach” cywilizacyjnych, że się tak wyrażę. Umie refleksyjnie myśleć, dostrzec przechodzącego obok niej Chrystusa. Lecz znów porażka. Bo Chrysus sobie przechodzi, a ona nie zawoła: Mane nobiscum, Domine!.

Kto wie, czy bohaterowie tych obrazków nie wykazali by więcej entuzjazmu i rzeczywistej woli walki, gdyby na co dzień mieli informacje potwierdzające, iż nie są „dziwakami”, „katolami”, „moherami”, trącących pleśnią zabobonu i rozsnuwajacych cień średniowiecza w dzisiejszych czasach. Bohaterowie owi, to tysiące Polaków, pracujących również w mediach, i to przerozmaitych. Nie dziwi zatem, że swój katolicyzm chowają w zawiniątko, by na niedzielę, czy ewentualnie w zaciszu swych domostw robić zeń użytek.

Biskupi grzmią na alarm. Tak to jednak potrafi każdy, kto ma oczy, uszy i zdrowe spojrzenie na świat. Dajcie mi, ojcowie zacni, biskupi oręż! Nie wykręcajcie się pokorą, miłosierdziem, modlitwą. Ewangelię trzeba przyjąć jako całość, nie zaś tylko w wymiarze „co i komu, na jaką okazję pasuje”.  Przypomnę, że Chrystus ostrzegał, że jeśli Jego uczniowie umilkną, kamienie wołać będą (Łk 19, 39 n). Czy episkopat chce do polskich świątyń, szkół, sal parafialnych, powstawiać kamienne posągi? Ciekawe, czy jaki Fidiasz, albo Michał Anioł się dziś znajdzie…?

Informacje o Ks. Marek

Jestem w drodze do wolności. Zapraszam chętnych do towarzyszenie w tej podróży,a przy okazji także do dzielenia się doświadczeniami trudu dążenia do wolności.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dzieje i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Proszę, wypowiedz się

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.